kod kp 3

Publicystyka

Co po Białymstoku?

Autor: Roman Spandowski

białystok

Bardzo długo ostatnio trapił mnie problem  - jaka jest różnica między niewiedzą a głupotą, czy wreszcie złem. Po wczorajszych wydarzeniach w Białymstoku podczas Marszu Równości mam z tym już poznawczy spokój. To naprawdę to wszystko jedno. Bo od agresywnej niewiedzy do jawnego zła tylko jeden mały kroczek. Ale czy mnie go doświadcząć?

 

 

W związku z czym daruję sobie dydaktykę. Przekonanych nie muszę przekonywać, nieprzekonanych nie przekonam. Zresztą eksplozja niczym nieskrępowanej nienawiści i agresji w Białymstoku –  cośmy zobaczyli i o czym do teraz czytamy w komentarzach – przekroczyła wszystkie cywilizowane normy, ale była tylko kroplą przekraczającą miarę. To, że w naszym społeczeństwie nigdy nie wygasły pokłady nienawiści do jakichkolwiek „innych”, wiadomo od dawna. Ale w odróżnieniu od koloru skóry (oczu, włosów itp.), leworęczności czy orientacji seksualnych z takiej przypadłości można się leczyć. I kto na taką cierpi, bezwzględnie powinien. Nie tylko liberalny Europejczyk (taki zresztą nie musi), ale przede wszystkim wyznawca Nowego Testamentu. Wystarczy go przeczytać. Oczywiście ze zrozumieniem. Wymagam za dużo? Ale gdyby go tak przeczytał, nie miałby problemów. A ofiary pogromu w Białymstoku by nie ucierpiały.

Bo taki człowiek, który tego nie chce, zagraża samej istocie człowieczeństwa. O autentycznym chrześcijaństwie nie wspominając.

Z eskalacją istniejących ksenofobii mamy do czynienia nie od dziś. Ale jeszcze przed paru laty należało się tego jakoś wstydzić jako obrzydłej pozostałości haniebnej przeszłości. Może tylko homofobia była niejaką nowinką, bo choć nieheteronormatywni istnieją od wieków, ale dotąd cierpieli i umierali w milczeniu i nawet bez świadectw historycznych. Teraz przemoc wobec innych bliźnich, ale zwłaszcza ludzi LGBT – stała się cnotą państwową i polsko-katolicką. Firmowaną przez partię rządzącą, polski kościół katolicki, znaczną część polskiego społeczeństwa, w tym także niestety części pozaPiSowskich stronnictw. Bo milcząc, przyznaje się nienawistnikom rację. Jak napisał Cyceron – qui tacent, clamant.

Po białostockich wydarzeniach nie mam już zrozumienia dla programowo zadowolonych obojętnych. Niewiedza = głupota = zło.

PS W latach 80-tych uczestniczyliśmy w demonstracjach wolnościowych w Toruniu lub jeździliśmy do Wwy. Za każdym razem jednak – mimo że zbrojna przewaga milicji była miażdżąca – czuliśmy się jakoś u siebie, bo czuliśmy społeczne poparcie – choćby milczące. I takież kościoła katolickiego.

Demonstranci z Białegostoku nie mieli tego komfortu. Byli całkowicie osamotnieni. Kościół katolicki (nie tylko episkopat) ufortyfikował się tam, gdzie wtedy była PRLowska, a obecnie PiSowska władza oraz policja (milicja?).

A gdzie tu i teraz jesteśmy my???

Kontakt

Siedziba biura regionalnego:
ul. Mickiewicza 48/4
87-100 Toruń

Tel. +48 729 055 216
Dyżur Zarządu w  czwartki od 17.00 do 19.00

Telefony:

od 12.00 – 18.00
+48 729 055 216 (Toruń, Inowrocław, Grudziądz).
+48 798 714 589 (Włocławek)
+48 570 655 757 (Bydgoszcz)
e-mail: zarzad@kodkp.info
Redakcja: media@kodkp.info