kod kp 3

Publicystyka

Nie „my albo wy oraz oni”, tylko „my i wy oraz oni”

tusk

 

Jak bardzo wielu Polaków zasiadłem dziś przed telewizorem, żeby wysłuchać wykładu Tuska na warszawskim uniwersytecie. Oczekując go, nie miałem w sobie takiej denerwującej niepewności jak trzydzieści lat temu przed debatą Wałęsy z Miodowiczem. W końcu polska rzeczywistość polityczna wtedy i teraz są całkowicie różne. Ale…

 

 Wiem, że Donald Tusk jest znakomitym politykiem w skali europejskiej, bo na tej europejskiej arenie dał się już poznać i chwała mu za to. A przy okazji Polsce. W końcu tak wielu europejskich autorytetów nie mieliśmy i nie mamy. A Europa – czyli obecnie nasze być albo nie być – nie była ani w ustach, ani w codziennej (raczej conocnej) inicjatywie tzw. dobrej zmiany  bynajmniej priorytetem. A i taż dobra zmiana specjalnie się obecnie w Brukseli nie liczy. Ale to oczywiście nie wina Tuska. Niemniej jednak nie wiedziałem, jak sobie w owym wykładzie poradzi on jako ciągle urzędujący prominent UE, a w oczekiwaniu wielu rodaków również ten, który na białym koniu ma powrócić na naszą rodzimą scenę polityczną. Ot, i dylemat.

Jego wykład – bo to naprawdę był wykład, godny Auditorium Maximum jednego z dwóch najszacowniejszych polskich uniwersytetów – stał się według mnie wydarzeniem naukowym i politycznym dekady. Jako filolog i w ogóle humanista podziwiałem talent retoryczny wykładowcy, jego erudycję w kwestii europejskiej tradycji humanistycznej –  literackiej i filozoficznej, unikanie trywialnych analogii z przaśną polską teraźniejszością (ale nietrywialnych już nie) i odważnie, bez aktualnych politycznych gierek sformułowaną wizję Zjednoczonej Europy w celach, które są ważne dla całego świata, czyli Ziemi. Nie „my albo wy oraz oni”, tylko „my i wy oraz oni”. Opozycję między alternatywą a koniunkcją – czyli „albo” czy „i” – podkreślał zresztą parę razy, a przed tłumem słuchaczy, którzy nie dostali się do wnętrza uniwersytetu i z godną podziwu cierpliwością wobec niełaskawej pogody, tudzież z entuzjazmem oglądali na telebimie ów wykład – mówił już o tym językiem mniej ezopowym.

Nie jestem naiwnym młodzikiem. Doskonale sobie zdaję sprawę, że to też był fragment polskiej kampanii politycznej – a okazji do takichże kampanii u nas w tym roku sporo. Ale jakaż to satysfakcja słyszeć głos kampanijny tak finezyjny i z taką znajomością naszej historii wyrażony! Siermiężne i społecznie korupcyjne „piątki p. kacz.” kudy mu!

Urodziłem się i dorosłem w PRLu, gdzie wolność była teoretycznie konstytucyjna, jak i równość i sprawiedliwość, ale reglamentowana na oszukańcze kartki. Najbardziej cenię sobie wolność, bo bez niej równość i sprawiedliwość nie mają najmniejszej szansy w ogóle zaistnieć.

Nie wiem, czy Tusk wróci do polskiej polityki, ale warto by było. Dzisiaj wszak powiedział on w perfekcyjnej formie to, co mi w sercu gra. Grało i będzie grać. Bo inaczej sobie kraju, w którym żyję i chcę żyć, nie wyobrażam.

Autor - Roman Spandowski

Kontakt

Siedziba biura regionalnego:
ul. Mickiewicza 48/4
87-100 Toruń

Tel. +48 729 055 216
Dyżur Zarządu w  czwartki od 17.00 do 19.00

Telefony:

od 12.00 – 18.00
+48 729 055 216 (Toruń, Inowrocław, Grudziądz).
+48 798 714 589 (Włocławek)
+48 570 655 757 (Bydgoszcz)
e-mail: zarzad@kodkp.info
Redakcja: media@kodkp.info