kod kp 3

Publicystyka

Czy Polska jest w Europie?

Autor: Roman Spandowski

Unia1

 

Czy Polska jest w Europie? Geograficznie oczywiście. Ale Europa geograficznie jest tylko nieznacznym półwyspem Eurazji. Właśnie jednak ten europejski mikrokosmos, przyklejony do Azji, stał się ojczyzną cywilizacji i kultury, które ogarnęły cały niegdysiejszy i współczesny świat.

 

 

Choć trzeba przyznać, że stało się to bynajmniej nie według tego, co się nam teraz z europejską kulturą kojarzy – podboje, eksterminacja autochtonicznych kultur i religii, wyzysk ekonomiczny, niewolnictwo, ludobójstwo. Można by jeszcze wyliczać. Ale przecież taka Europa to nie było wszystko. Było coś dużo więcej. Coś, co do dziś pozostało.

A z czym się ona nam teraz kojarzy, co już i wtedy było?

Na podstawy kultury europejskiej złożyło się wiele czynników – poczynając od starożytności. Antyczni Grecy dali nam fundamenty nauki i polityki, czyli pojęcie wolności, przede wszystkim myśli (a to jest najważniejsze, bo stało się to tym samym zaczątkiem współczesnej nauki), lecz także koncepcji funkcjonowania państwa jako wspólnoty nie poddanych, ale obywateli (a więc zainicjowało demokrację). Rzymianie dali nam uniwersalne prawo (choć wcześniej prawo jako takie istniało), którego obecni juryści się uczą i na które się powołują (choć nie wszyscy!), a wobec którego wszyscy obywatele mają być równi.

Mamy więc tutaj dwa pierwsze człony trójhasła rewolucji francuskiej, wzbudzającej tyle niechęci wśród skrajnej współczesnej prawicy, co akceptacji pośród tych, co się uważają za liberałów.

Z owego francuskiego trójhasła pozostaje jeszcze braterstwo. Ująć je w jakieś prawidła, i to na dodatek spisane, się nie da. Ale to właśnie ono stanowi fundament człowieczeństwa. To ono ma sprawić, że bez strachu wyjdziemy z domu, że powierzymy urzędom i  bankom, a i politykom to, co jest dla nas bardzo ważne, że będziemy wierzyć w uczciwość i życzliwość bliźnich, że wszyscy będą przestrzegać podstawowych norm moralnych – obojętne, skąd się będzie je wywodzić, z dekalogu czy skądinąd – ale zawsze zgodnie z ogólnospołeczną normą.

I tu jest szczególne miejsce dla naszej aksjologicznej tradycji judeochrześcijańskiej. Dekalog mamy co prawda ze Starego Testamentu, ale ewangelie już z Nowego – a to przecież dla nas podstawa, a przynajmniej powinna być.

Przywykliśmy, że antyk i Biblia to nasze wspólne dziedzictwo. Wspólne, czyli ze sobą niesprzeczne. Ale wystarczy wspomnieć Sienkiewiczowskie „Quo vadis” czy też skądinąd sympatycznego rzymskiego cesarza Hadriana – miłośnika kultury helleńskiej i względnego pacyfisty, który jednak okrutnie spacyfikował powstanie Żydów w ich ojczyźnie. A także wizję Palestyny Żydów i wschodzącego chrześcijaństwa w odbiorze funkcjonariusza rzymskiego, ale Hellena, Piłata z Pontu, w „Mistrzu i Małgorzacie” Bułhakowa. Tu nie było żadnej harmonii. Wręcz przeciwnie. Owa kulturowa harmonia zrodziła się wszak dopiero po dziesięcioleciach, jeśli nie więcej, z bardzo wielu powodów, których w tym krótkim tekście nie sposób przedstawić.

Nadal zresztą uważam, że przekaz autentyczny ewangelii jest w całkowitej sprzeczności z praktyką Kościoła państwowego po edykcie mediolańskim.

Kontestacje takiego zetatyzowanego Kościoła zawsze odwoływały się do ewangelicznych egalitarnych i pacyfistycznych prapoczątków, ale też na ogół popadały potem – kiedy same się stały częścią państwowego mechanizmu – w tę samą historyczną prawidłowość co ich oponenci (o ile ich adherentów nie skremowano wcześniej na stosach).

Dziedzictwo antyku wydaje się oczywiste – demokracja i prawo, w tym swoboda poglądów naukowych i jakichkolwiek innych oraz nieskrępowana wolność dzielenia się nimi, tudzież brak państwowej opresji wobec nonkonformistów. Ale to się właśnie składa na to, że się jawi tu miejsce na absolutnie konieczne dopełnienie francuskiej triady, czyli braterstwo. Brzmi ono teraz bardzo archaicznie – niemal jak ośmieszona już wręcz cnota, niczym zasłyszana w kruchcie czy wyczytana w „Naszym Dzienniku”. Ale spróbujmy je zmodernizować w duchu nowych pojęć – zaufanie społeczne, kapitał społeczny, uspołecznienie, społeczeństwo obywatelskie (blisko, blisko!), czy wreszcie SOLIDARNOŚĆ – pojęcie tak ostatnio sprostytuowane.

Życzę owocnych przemyśleń.   

Roman Spandowski

Roman S

Kontakt

Siedziba biura regionalnego:
ul. Mickiewicza 48/4
87-100 Toruń

Tel. +48 729 055 216
Dyżur Zarządu w  czwartki od 17.00 do 19.00

Telefony:

od 12.00 – 18.00
+48 729 055 216 (Toruń, Inowrocław, Grudziądz).
+48 798 714 589 (Włocławek)
+48 570 655 757 (Bydgoszcz)
e-mail: zarzad@kodkp.info
Redakcja: media@kodkp.info