Publicystyka

Czy w dyktaturze możliwy jest dobrobyt?

Roman Spandowski 08.06.2018

Historia ostatnich dwu stuleci – kiedy to kształtował się nowoczesny świat – pokazuje, że regułą jest ścisły związek między społeczeństwem zdolnym do samoorganizowania się a względnie stabilnym rozwojem ekonomicznym i z tego wynikającym wzrostem stopy życiowej. Tak było w większości krajów Zachodu i tak jest tam nadal.

Różnica w poziomie życia pomiędzy tym światem a nami – którzy do nowoczesnej Europy i świata doszlusowaliśmy dużo później – wynika właśnie z tego zapóźnienia. Owo zapóźnienie natomiast wywodzi się zarówno z naszych narodowych win (jeśli mamy nadal poważnie mówić o narodzie), jak i z pecha bycia peryferią cywilizacji zachodnioeuropejskiej i posiadania takich a nie innych sąsiadów. Miarą dojrzałości zbiorowej (która się wszak składa z dojrzałości jednostkowych) wszakże jest determinacja w dążeniu do zmiany na lepsze swojej kondycji, a nie zapłakiwanie się nad swymi prawdziwymi czy rzekomymi krzywdami bądź obwinianie wszystkich wokół.

                                                                                                   Roman Spandowski

Owszem, były i są wyjątki od tej prawidłowości, ale dość nieliczne i zawsze dotyczące obszarów na skraju naszego świata lub wręcz znajdujące się dotąd poza nim. Ale i tam po odmiennym początku wszystko zmierza do tego samego celu, jak to wcześniej nastąpiło na naszym kontynencie, a i w Ameryce Pn. Kraje półwyspu Iberyjskiego miały swoją autorytarną noc, podobnie jak dalekie Chile, zresztą nie tylko one w Ameryce Łacińskiej. Na Dalekim Wschodzie próbowano skopiować sukces Europy jeszcze w XIX w. (Japonia), a dalszy ciąg nastąpił po II wojnie światowej w Korei Pd., Indochinach i wreszcie Chinach. Korzystając z tamtejszej głęboko wpojonej od wieków hierarchicznej mentalności, udało się miejscowym elitom – na ogół o mało sympatycznej proweniencji – stworzyć warunki do szybkiego rozwoju gospodarczego, szybszego nawet niż w Europie, bez demokracji. I cóż? Po kilku dziesiątkach lat wszystkie te kraje (poza Chinami) kroczą równo z nami, dzieląc z nami także nasze problemy społeczne. Jestem pewny, że Chiny prędzej czy później czeka to samo. Demokracja, czyli wolny rynek idei, podobnie jak wolny rynek w ekonomii jest naszym przeznaczeniem. Chyba że postanowimy popełnić zbiorowe samobójstwo. Chcę jednak z całą mocą podkreślić, że jestem temu najgłębiej jak można przeciwny.

ndowski 8.06.2018

 

Kontakt

Siedziba biura regionalnego:
ul. Mickiewicza 48/4
87-100 Toruń

Tel. +48 729 055 216
Dyżur Zarządu w  czwartki od 17.00 do 19.00

Telefony:

od 12.00 – 18.00
+48 729 055 216 (Toruń, Inowrocław, Grudziądz).
+48 798 714 589 (Włocławek)
+48 570 655 757 (Bydgoszcz)
e-mail: zarzad@kodkp.info
Redakcja: media@kodkp.info