Publicystyka

Liberalizm

Kolejna polemika dwóch starszych panów....

Roman Spandowski 20.04                                                                                                                                              
Indeks pojęć bałamutnych
Liberalizm

Wbrew mojemu przyjacielowi, Ryśkowi Musielakowi uważam, że pojęcia, które są różnie, a wręcz sprzecznie konotowane przez szeroki ogół, zasługują na miano pojęć bałamutnych. I się tego będę trzymał. W razie co wzywam rzeczonego przyjaciela na pojedynek intelektualny. Jak dotąd ufam swojemu intelektowi, a jestem go absolutnie pewien u mojego przyjaciela.

 

Tym razem LIBERALIZM. Niegdyś, gdy pojęcie owo zaistniało, była ono kwintesencją intelektualną kapitalizmu (owo pojęcie jeszcze podówczas nie istniało) i demokracji (owszem, była już znana, ale niewiele miała wspólnego z tym, co dziś o niej wiemy – wzywam adwersarzy do określenia, czym znaczyło i znaczy słowo „lud” w dosłownym  tłumaczeniu „władza ludu”). W moim rozumieniu – chyba zgodnym z ojcami duchowymi tegoż, czyli z Adamem Smithem i Stuartem Millem – chodziło tu o system bazujący na swobodzie ekonomicznej i polityki jako jego emanacji.  Było to zgrane z naukami społecznymi wywodzącymi się z Darwinowskiej ortodoksji ewolucji jako gry egoizmów gatunkowych i że każdy następny krok  w rozwoju jest pozytywny, również moralnie – to naturalnie tylko w odniesieniu do człowieka. Jak to wyglądało w krajach przodujących w rewolucji przemysłowej (np. Anglii), znamy z pism choćby Engelsa, a jak ktoś nie lubi tej tradycji, to np. z Dickensa. Establishment wiktoriańskiej Anglii – może nie wprost – bronił słuszności takiej postawy jak źrenicy chrześcijańskiej kultury europejskiej. A w ślad za nią reszta tradycyjnej Europie, mniej lub bardziej spóźnionej w industrialnym rozwalaniu feudalnej Europy, żeby coś zyskać, ale z niczego nie zrezygnować. Pamiętacie Państwo słynną mikropowieść di Lampedusy pt. Lampart i słynną wypowiedź głównego bohatera: „Musi się zmienić wszystko, żeby się nic nie zmieniło”?.

Wredny dla nas, a dla Niemców bohater narodowy -  co akceptuję -  kanclerz Bismarck wymyślił – by rozbroić rewindykacje młodych socjalistów i oczywiście dotychczasowych upośledzonych - ubezpieczenia socjalne. Cały cywilizowany świat korzysta z tego do dziś. W tymżę kręgu nie ma już  państw, w których nie praktykowano by jakiejś polityki socjalnej – co ma unieszkodliwiać rozmaite burzliwe rewindykacje, ale jest na pewno sprzeczne z historycznie pojętym liberalizmem.

Zatem co zostało z tradycyjnego liberalizmu? Właściwie nic (poza tzw. neoliberalizmem, o czym bezradnie na koniec). Jak przedtem pisałem o lewicy – tylko awangardowa  postawa światopoglądowa i obyczajowa. Zresztą głęboko wbrew ojcom założycielom. Jak się walczy z archeologicznymi zaszłościami ekonomicznymi, nie można się oburzać, że ofiarami padną też zwietrzałe aksjomaty kulturowe. Kto z Państwa chciałby bronić teraz dostępu kobiet do kwestii publicznych?

Nie podejmuję się zdefiniowania pojęcia neoliberalizmu, a już tym bardziej jego moralno-politycznej oceny. Po prostu inteligencji mi nie staje.
Tekst : Roman Spandowski                                                                                                                                                  
                                                           Uwagi i informacje encyklopedyczne

Ponieważ zostałem wprost "wywołany do tablicy" przez mojego przyjaciela Romana Spandowskiego, więc uchylał się nie będę. W pojmowaniu pojęć rzeczywiście nieco się różnimy.
Ja uważam, że pojęciom, przypisywać powinno się ich znaczenie określone w nauce, w encyklopediach i na tym bazować. Są pojęcia z którymi jest kłopot takie jak demokracja, wolność. Są niestety dość wieloznaczne i przez różnych ludzi różnie rozumiane. Nic na to nie poradzę i muszę się z tym pogodzić, że demokracja nie dla wszystkich oznacza to, co ja przez nią rozumiem. Dlatego dookreśla się ją np. mówiąc demokracja liberalna. A propos dalszej części tego tekstu, słowo liberalna jest tu rozumiane w sensie liberalizmu politycznego, a nie gospodarczego co często jest mylone. W każdym razie przy tego typu pojęciach, aby nie prowadzić bzdurnych dyskusji, gdzie każdy ma co innego na myśli, trzeba sobie na potrzeby chwili uzgodnić znaczenie słów.
 Ale zarówno tych pojęć, jak już na pewno nie pojęć takich jak  "liberalizm", "prawica", "lewica" do bałamutnych bym w żadnym wypadku nie zaliczył. Te ostatnie mają wręcz precyzyjnie określony - choć prawda - że czasem wieloznaczny sens i każdorazowo należy zaznaczyć o jaki aspekt sprawy chodzi.
Żeby wyjść naprzeciw mojemu adwersarzowi zaproponuję mu może kilka innych pojęć,  które rzeczywiście za bałamutne i niezdefiniowane uważam takie np jak "prawa naturalne", "prawo do życia" , może nawet samo pojęcie "życia ludzkiego".

Ale wracając do tematu liberalizmu, po prostu trzeba zajrzeć do źródeł i pojęcie to przestanie być bałamutne. Nie należy go niejasnym i nieadekwatnymi do jego włąściwego znaczenia opisem bałamutnym czynić.

Żeby Romana, ani ewentualnych  innych czytelników nie kłopotać wertowaniem encyklopedii, przedstawiam skrót encyklopedycznej definicji.

Pojęcie liberalizmu
Chociaż samo słowo liberalizm, jako nazwa określonej doktryny politycznej, pojawiło się dopiero w XIX wieku, to idee liberalne są znacznie starsze. Pierwszym nowoczesnym państwem opartym na liberalnych zasadach, bez dziedzicznej arystokracji były Stany Zjednoczone, których Deklaracja Niepodległości stanowiła, że: „Uważamy następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami...". Kilka lat później rewolucja francuska obaliła we Francji dziedziczną arystokrację głosząc hasło "wolność, równość, braterstwo" i wprowadzając (jako pierwsze państwo w historii) powszechne prawa wyborcze dla mężczyzn. Ogłoszona w 1789 Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela  jest fundamentalnym dokumentem zarówno liberalizmu, jak i praw człowieka.
Liberalne idee pojawiały się u wielu wcześniejszych myślicieli w tym Marka Aureliusza jednak większość historyków widzi źródła liberalizmu politycznego w reakcji na europejskie (szczególnie francuskie) wojny religijne XVI i XVII wieku

Właściwym początkiem liberalizmu jest epoka oświecenia. Zakwestionowano wtedy kształt tradycyjnych instytucji społecznych, czego wynikiem stały się ruchy rewolucyjne, prowadzące do przemian ustrojowych w Europie i obu Amerykach.
Nurty liberalizmu

Liberalne doktryny mają wspólne dziedzictwo, ale rozwinęły się one w odrębne nurty myślowe. Stanowiska liberalnych teoretyków i filozofów różniły się w zależności od czasów, kultury i kontynentu.

Zasadnicze różnice rysują się między liberalizmem klasycznym a nowoczesnym (socjalliberalizmem).

Poglądy liberałów klasycznych cechuje nastawienie, że ani rząd, ani żadna grupa czy jednostka społeczna nie powinny  zakłócać wolności jednostki, a jedynym dopuszczalnym jej ograniczeniem jest sytuacja, gdy jednostka stanowi rzeczywiste zagrożenie dla czyjejś wolności lub mienia. Liberałowie klasyczni są za jak najmniejszą ingerencją instytucji państwowych w życie obywateli. Instytucje publiczne powinny być ograniczone, i dotyczyć przede wszystkim zapewniania bezpieczeństwa, sądownictwa, polityki zagranicznej. Klasyczni liberałowie mają poglądy wolnorynkowe.

Nurtami odwołującymi się do klasycznego liberalizmu są np. neoliberalizm, libertarianizm i konserwatywny liberalizm.

Socjalliberalizm jest nurtem, który wykształcił się na początku XX wieku. Opowiada się on za pewnym interwencjonizmem państwa w mechanizmy wolnego rynku w celu zapewnienia przetrwania socjalnie najbiedniejszym. Skupia się na liberalizmie obyczajowym podkreślając świeckość wspólnej przestrzeni publicznej i bezwzględną wolność światopoglądową obywateli.

Sam termin „liberalizm” w różnych częściach świata jest rozumiany inaczej. W Stanach Zjednoczonych liberalizm oznacza socjalliberalizm. Z kolei w Europie słowo to ma bardziej klasyczne znaczenie, będąc kojarzone z ograniczeniem władzy państwowej i wolnym rynkiem
Liberalizm polityczny, gospodarczy i kulturowy

Według innego kryterium wyróżnia się liberalizm polityczny, gospodarczy i kulturowy , w zależności od tego, do jakiej sfery jest odnoszony.

 No i czy w tym encyklopedycznym opisie jest coś bałamutnego czy niejasnego? Wystarczy go tylko przeczytać, przyswoić i pojęcie liberalizmu staje się jasne jak "konstrukcja cepa".
Przy okazji dziękuję Romanowi, że mnie zmobilizował do napisania tej polemiki i - być może - wyjaśnienia zainteresowanym tego ważnego i często źle rozumianego pojęcia 
Odpowiedź Ryszard Musielak 24.04

Kontakt

Siedziba biura regionalnego:
ul. Sobieskiego 35
87-100 Toruń
Dyżur Zarządu w  czwartki od 17.00 do 19.00

Telefony:

od 12.00 – 18.00
+48 793 491 647 (Toruń, Inowrocław, Grudziądz).
+48 798 714 589 (Włocławek)
+48 570 655 757 (Bydgoszcz)
e-mail: zarzad@kodkp.info
Redakcja: media@kodkp.info