Co robić?

Dwugłos Ryszard Musielak i Ryszard Siuda

Ryszard Musielak, 10 sierpnia 2018                                       

   Jestem przeciw!

Bijatyki i przepychanki z policją pod Sejmem.
Wulgaryzmy wypisywane na transparentach, w miejscach publicznych i wykrzykiwane na manifestacjach.

Próby łamania prawa, radykalizacji zachowań na demonstracjach, także w Toruniu.
Demonstracje pod komendami policji i negatywny stosunek do służb mundurowych.

To przykłady zachowań części osób protestujących z ostatniego czasu, zwłaszcza w manifestacjach organizowanych wspólnie z innymi. Walczymy wszyscy o to by Polska była Państwem Prawa, byśmy pozostali w gronie cywilizowanych państw europejskich. Dotychczasową tradycją Komitetu Obrony Demokracji był umiar, kultura, czasem humor i dystans, merytoryczne podejście do protestów.
Nikomu nie można odebrać prawa do wyboru własnych środków ekspresji i protestu. Każdy członek KOD ma prawo iść na dowolną zadymę, nawet na „ustawkę kiboli”. Ale nie ma żadnego powodu by nawet w imię jedności opozycji, KOD pozbywał się swej tożsamości i brał udział w działaniach niezgodnych z duchem i tradycją naszej organizacji.
A dlaczego jestem przekonany, że nie należy tradycji KOD porzucać?
Po pierwsze walczyć o praworządność, a samemu łamać prawo to po prostu czyni nas niewiarygodnymi.
Po drugie jest to niekulturalne, a kultura jest i powinna pozostać tym czym m.in. różnimy się od obecnej władzy i jej zwolenników. Przyjęcie ich „poetyki” to po prostu przyznanie się do ideowej porażki na tym polu. Nie mówiąc już o tym, że daje im znakomite argumenty propagandowe „oni są tacy sami jak my...tylko, że mniej skuteczni”.
Po trzecie wreszcie i to moim zdaniem jest najważniejsze: demonstracje nie powinny służyć jedynie odreagowaniu emocji, a mieć na celu zmianę sytuacji w Polsce. A więc przekonywać otoczenia do naszych racji, zdobywać zwolenników i sojuszników głównie spośród ludzi tzw. środka. Przedstawiania argumentów, przyciągania swoją atrakcyjnością, pomysłowością i kulturą właśnie.

Nie mogę mówić w czyimkolwiek imieniu. Mówię więc w imieniu własnym : jestem przeciw opisanym na początku zachowaniom, odcinam się od nich i nie będę brał udziału w działaniach, przy których one się zdarzają. I zwracam się do władz mojej organizacji o odcinanie się od takich zachowań i o to by nie brały w nich udziału. To nam tylko szkodzi: zmniejsza skuteczność i pozbawia tożsamości.
                                                                             Ryszard Musielak

                      Też jestem przeciw, ale …
Ryszard Siuda 15.08.2018

Ryszard Musielak zamieścił na tych łamach tekst („Jestem przeciw”, 10 sierpnia), z którym się zgadzam, ale chciałbym na marginesie coś dodać.  Dlatego, że nawoływanie autora do obrony dotychczasowej tradycji KOD-u („ … umiar, kultura, czasem humor i dystans, merytoryczne podejście do protestów.”), co popieram, często bywa odczytywane jako postulat prowadzenia merytorycznego sporu za pomocą pojęć wolnych od emocjonalnych konotacji. Z taką interpretacją, a właściwie nadinterpretacją postulatów Musielaka, nie zgadzam się.
Nie jest bowiem tak, że adwersarz (PiS) należy do tej samej kategorii, do której zaliczylibyśmy owego inteligenckiego dyskutanta. Takiego, który przestrzega zasad rzetelnej wymiany argumentów, uznaje fakty i zasady dobrego wychowania. Ktoś kto twierdzi, że białe jest czarne, nie mija się z prawdą, a zwyczajnie kłamie. I, w moim przekonaniu, trzeba mówić nie o mijaniu się z prawdą, tylko wprost o kłamstwie, gdy właśnie z nim mamy do czynienia
Czym bowiem, jeśli nie kłamstwem, jest (przebrzmiewająca już z wolna) skandaliczna kampania miesięcznic, z przewijającym się wątkiem rzekomego zamachu smoleńskiego? Jedyny zamach, który miał tam miejsce, to był zamach ze strony dysponentów lotu na poczucie odpowiedzialności. Dysponentów, którzy stworzyli presję psychiczną wobec załogi samolotu, by postąpiła tak, jak nie powinna. Cud się nie wydarzył, stało się to, co musiało: zginęło 96 osób (zginęło, nie poległo!).
Jeszcze jeden przykład na to, że czarne, to nie białe - wbrew twierdzeniom Kaczyńskiego i tego jego całego PiS-u z prezydentem na czele: Konstytucja mówi, że jest najwyższym prawem RP (art. 8.1), oraz że sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz (art. 173). Tylko to, oraz elementarna logika wystarczą, by mieć zupełną  pewność, że wszystkie „sądowe” ustawy PiS-u są niekonstytucyjne, czyli nielegalne, więc bezprawne. Zatem to nie jest rząd, to jest nierząd!
Nie bądźmy głupi, nie rżnijmy naiwnego inteligenta kiwanego przez pozbawionego skrupułów cwaniaka. Bo tak, moim zdaniem, należy sytuację w kraju widzieć. Dariusz Rosati w świeżej daty rozmowie (GW, 15.08.2018, video.), pytany o premiera Morawickiego, mówi o jego skompromitowaniu się wobec UE, przypominając tzw. białą księgę rządu, którą premier zawiózł politykom unijnym . Rosati stwierdził, że przepisanie zestawu twierdzeń propagandy pisowskiej i przedstawienie ich UE, jest dla unijnych polityków policzkiem, bo oznacza potraktowanie ich jak idiotów (sic!).
Mamy zatem do czynienia nie tylko z brakiem kompetencji, lecz przede wszystkim z kłamstwem. Czy macie do mnie pretensje, że nawołuję do nazywania rzeczy po imieniu? Mam nadzieję, że nie, że przyznacie mi rację, że nasz przeciwnik nie zasługuje na jakikolwiek szacunek.
Ale też, jak Musielak, nie namawiam do prostactwa i chamstwa, broń Boże, jednak mówmy językiem prostym i przystającym do faktów. Tyle mojego uzupełnienia do wypowiedzi Musielaka.

                                                  Ryszard Siuda

Kontakt

Siedziba biura regionalnego:
ul. Mickiewicza 48/4
87-100 Toruń

Tel. +48 729 055 216
Dyżur Zarządu w  czwartki od 17.00 do 19.00

Telefony:

od 12.00 – 18.00
+48 729 055 216 (Toruń, Inowrocław, Grudziądz).
+48 798 714 589 (Włocławek)
+48 570 655 757 (Bydgoszcz)
e-mail: zarzad@kodkp.info
Redakcja: media@kodkp.info