Prasówka Tamary

Autor: Tamara Olszewska
Minął tydzień (7.11 – 12.11) Po wczorajszym święcie emocje już nieco opadają, faszyzacja Polski aż kłuje w oczy, rząd dumny, że wszystko jest pięknie, sielsko i anielsko. Poza tym jednak sporo się działo w minionym tygodniu i na tym się skupmy.
1. Waszczykowski walczy jak lew, byle tylko posłowi K. udowodnić, że nikt tak się nie nadaje na szefa MSZ jak on właśnie. On się nie da zredukować czy zrekonstruować, nie podda się. Zwalcza „antypolskie” wypowiedzi polityków niemieckich, stających po stronie polskiej opozycji. Litwę ma w nosie, bo już więcej nie da się tam popsuć, Rosja Putina to wróg numer jeden, a teraz do tego grona dołącza Ukraina. My chcemy odblokować ekshumacje grobów Polaków zamordowanych w czasie II wojny światowej, Ukraina uzależnia swoją decyzję od rozwiązania problemów z pomnikami żołnierzy UPA we wschodniej Polsce, no i się dzieje. Waszczykowski planuje wprowadzenie zakazu wjazdu do Polski tym Ukraińcom, co to są antypolscy. Ukraina ma nam pójść na rękę, bo nam się to należy jak psu zupa i tyle. Stawiamy na baczność Francję, ustawiamy UE, skłóćmy się jeszcze ze Słowacją i Czechami, i ta upragniona, pisowska „wyspa wolności” stanie się faktem. Czy wysiłki Waszczykowskiego pomogą mu utrzymać stołek? Czas pokaże.
2. Po cichutku, bez rozgłosu, zamontowano na Grobie Nieznanego Żołnierza tablice poświęcone obrońcom osiedli polskich na Wołyniu i w Małopolsce południowo-wschodniej. Po to oddano stolicę we władanie Mazowieckiemu Konserwatorowi Zabytków, który związany jest z obozem rządzącym, by wreszcie Macierewicz i jego partia mogli ustawiać sobie w Warszawie co chcą i gdzie chcą. Po prostu – BRAWO!
3. Reforma edukacji pani Zalewskiej demoluje już, co się da w polskich szkołach, a my wciąż nie wiemy, kto za nią stoi. Nigdy do tej pory nie zdarzyło się, by nazwiska osób, które tworzyły nową podstawę programową były owiane tajemnicą. Wstydzą się, czy co? Wojewódzki Sąd Administracyjny nakazał MEN ujawnienie tych, którzy stworzyli ten „gniot edukacyjny”, ale pani Zalewska idzie w zaparte. Nie ujawni, bo nie…i tyle. MEN odwołało się od tej decyzji i teraz musimy czekać na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego. Uda nam się poznać tych „ekspertów” czy nie?
4. PiS planuje utworzyć kolejną instytucję kontrolującą. Będzie to Biuro Nadzoru Wewnętrznego, a na celowniku znajdą się służby podległe MSWiA Do kompetencji nowego organu kontrolującego będzie też należała ocena działań policji i Straży Granicznej oraz pozyskiwanie danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Automatycznie wzrośnie więc pozycja ministra MSWiA, a członkami BNW będą zapewne ludzie związani z PiS, co gwarantuje „rzetelność, uczciwość i pełną samodzielność decyzyjną”. Kontrola tu, kontrola tam i szafa gra. Pełen nadzór państwa nad wszystkimi obszarami życia publicznego to jest to, o czym Polacy marzą.
5. Hitem minionego tygodnia są króliczki ministra Radziwiłła. Aż 2,7 mln zł kosztowała nas, podatników, kampania reklamowe, której celem prokreacja. Tak kochani. Polacy mają się mnożyć jak króliki, bo tego oczekuje od nich władza, ZUS i kościół. Pamiętajmy, 500 Plus czeka
6. Tym razem „klauzula sumienia” wkracza do sklepów. Warszawskie FertiMedica Centrum Płodności chciało zakupić w sklepie internetowym wagę medyczną. Właściciel sklepu uznał, że sumienie chrześcijańskie zabrania mu wspierać działania typu in vitro, więc wagi nie sprzeda i tyle w temacie. Do lekarzy i farmaceutów dołącza kolejna grupa zawodowa, a Polska coraz pewniejszym krokiem maszeruje drogą państwa wyznaniowego. Zaczynam się bać…
7. Przez niecałe dwa lata rządów PiS urzędnicy premier Szydło wydali ponad 2 mln zł, korzystając bez opamiętania z kart służbowych. „Super Express” przypomina, że z kartami płaci się głównie za usługi hotelowe i przejazdy. Rozumiem więc, że ostro „rozjeżdżało się” to towarzystwo, a wszystko to w imię dbałości o dobre funkcjonowanie państwa. Ech… nie ma to jak życie w tak bogatym kraju jak nasz.
8. Prezydent Duda wylądował na dywaniku w telewizji Trwam. Zapewne ojciec Rydzyk uznał, że musi wkroczyć, bo to w jego interesie jest utrzymanie dobrych relacji na linii prezydent – PiS. Biedak, musiał się spowiadać ze swoich „niegodnych” działań. Nie obyło się też bez przypomnienia głowie państwa o kasie, jaką szkoła pana Rydzyka powinna dostać. Za takie wsparcie, oddanie, pomoc to się uczelni z Torunia należą wielkie pieniądze, a nie taki ochłap. Niby księdzu chodziło o dobro szkół niepublicznych tak w ogóle, ale chyba nikt nie dał się nabrać i wie, gdzie pies pogrzebany. Ciekaw, jaką pokutę zadał prezydentowi najważniejszy ksiądz w Polsce. Klęczenie na grochu, ileś tam „zdrowasiek” czy kasa?
*
„Polaku, maszeruj…głośno krzycz, niech żyje nam „dobra zmiana” PiS!!!”. Niech to wystarczy za komentarz…
Tamara Olszewska, KODerka wyłapywania dla Was najważniejszych i najciekawszych wiadomości z minionego tygodnia