Niepodległa Europejska…

Autor: Roma Zabłocka
           Grupa kujawsko-pomorskich koderów wyjechała sobotnim rankiem, jeszcze szarym i mglistym, do stolicy, która tego dnia miała gościć Polaków na Święcie Niepodległości. Jeśliby witano chlebem, to każda z manifestujących grup powinna otrzymać podobny kawałek i być serdecznie witana przez organizatorów, czyli rząd i Prezydenta RP. Tak nie było, co niebawem się okaże.
          Wszystkich zaś witała policja, lecz z różną uwagą. Nas również oczekiwano na Placu Zamkowym, ale bez wyrażania uczuć. Powoli plac się zapełniał,manifestanci przyjechali z całej Polski.
Rozpoczęliśmy uroczystość o godz.12. odśpiewaniem hymnu, zdecydowanie i w całości. Na scenie byli już prowadzący, czyli Zarząd  KOD-u, oraz pojawili się serdecznie witani goście: Pan Prezydent Bronisław Komorowski, Ryszard Kalisz, Dorota Stalińska i inni.
        Pan Prezydent był najznakomitszym gościem, lubianym i szanowanym przez zgromadzonych. Witając Go Magda Filiks przypomniała, że to właśnie On zaproponował ogólnonarodowe i radosne świętowanie Niepodległości. Zebrani słuchali z uwagą Prezydenta, ale na ich twarzach widać było raczej skupienie, namysł a nie radość. Nie ma, niestety, z czego za bardzo się cieszyć. Pan Prezydent w swoim wystąpieniu też nie krył, że nie o takim świętowaniu marzył, że stało się ono nawet okazją do napuszczania na siebie Polaków..
     Nawiązując do tragicznej śmierci Piotra Szczęsnego, który swoje życie złożył w ofierze, aby wstrząsnąć Polakami i zwrócić się do nich o opamiętanie i działanie w obliczu nadciągającej katastrofy wolności i demokracji wołając; OBUDŹCIE SIĘ! JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO! Przypomniał też przestrogę Krzysztofa Skubiszewskiego, który tak ją sformułował: Polska,z jej położeniem geograficznym i politycznym,może być tylko europejska albo moskiewska”
Ten rząd widać sobie myśli , że „wyspy-Polska”, którą sobie wymyślił, to nie dotyczy, nie zauważa, że Polska staje się chorym człowiekiem Europy. Wręcz przeciwnie, snuje wielkomocarstwowe mrzonki, nadyma się  i pręży nieistniejące muskuły.
   Wystąpienie przewodniczącego KOD-u Krzysztofa Łozińskiego było nadzwyczaj krótkie.W żołnierskich słowach sformułował taką myśl: „O wolność i demokrację trzeba bić się codziennie. Nie zastanawiać się czy warto,czy się uda”.
     Pojawiła się też dwie ciekawe kobiety. Pani Ewa Kościołek -Olaf 82-letnia warszawianka z urodzenia, Obecnie mieszkająca w Szczecinie. W gorących słowach apelowała do młodych,do wnuków, mówiąc:” Bądźcie czujni, waszym obowiązkiem jest obronić Ojczyznę przed faszyzmem,nacjonalizmem i populizmem, co jest już za progiem.
     Że już są w środku, miało się okazać tego dnia. 60 -tysięczna dzicz złożona z młodych silnych i butnych ludzi,pełnych nienawiści do obcych, innych i kolorowych szła ulicami stolicy przy łopocie flag i w blasku rac. Podkute buty wystukiwały charakterystyczny rytm, niesiono  transparenty ze znanymi z Norymbergi hasłami „Biała siła”, „Sieg heil”, „Biała Europa”. Słychać było rasistowskie, wulgarne i ksenofobiczne  nawoływania. Pobito 12 kobiet, które na trasie przemarszu rozwinęły transparent”STOP FASZYZMOWI”. A młodą kobietę, która w kościele św. Barbary wyciągnęła transparent z napisem „Jan Paweł II. Rasizm to grzech” skopano i wywleczono z kościoła.
     O nazistach polskich pisze cały świat. Rząd udaje, że nic się nie stało. Błaszczak bezczelnie się chwali, jaki to oni utrzymali spokój i porządek. Tysiące nacjonalistów demonstrowało w całej Polsce z hasłami „Chcemy Boga” ,,Nie islamska, nie laicka, tylko Polska katolicka”.
     Na Placu Zamkowym było spokojnie, żadnych interwencji,bezproblemowo. Pojawiła się na scenie młoda warszawianka, wolontariuszka i harcerka Anna Węzik , która z przyjaciółmi, apelowała o pomoc. Starzy powstańcy umierają w samotności, założyła dla nich telefon zaufania. Apelowała o współpracę i pomoc. Rząd zaś pomaga zmarłym żołnierzom wyklętym.
Zgromadzeni zostali zaproszeni do zaśpiewania Hymnu Unii Europejskiej. To był sygnał, śpiewasz hymn jesteś przeciw brunatnym pochodom, przeciw palenie flag Unii, braku reakcji polityków, również tych z opozycji. O eskortę prosił Paweł Kasprzak z Obywateli RP. Zjawili się tylko Joanna Scheuring-Wielgus i Michał Szczerba. Tyko oni bronili kobiet , które były bite, lżone i opluwane. Ludzie KOD-u świadomi zagrożeń śpiewali:
„Wstańcie ludzie,wstańcie wszędzie,
Ja nowinę niosę wam”
A potem razem z zespołem: Pokonamy zło,pokonamy zło…
        Dorota Stalińska w przejmującym i energetycznym wystąpieniu zauważyła, że obserwuje wśród przyzwoitych Polaków poczucie bezsilności  i pogłębiającej się  beznadziei. Próbowała motywować mówiąc „Nie dajcie się zniewolić”, „Nie będziemy waszymi królikami, jesteśmy wolnymi obywatelami”. Apelowała też do liderów opozycji, którzy jakby nie przejęli się losem Polski i Polaków, lecz swoich partii: „Idźcie razem, osobno nie macie szans, a my z wami… A Polska jest tylko jedna”.
Na zakończenie było trochę zabawniej. Śpiewaliśmy  „Elyty to dranie, kto inne ma zdanie, ten zdrajca”
No i  że „Putin przechera już łapki zaciera”.
Trzeba było się żegnać, opuszczaliśmy Plac Zamkowy pamiętając, że tutaj działa się polska historia. Tutaj w Zamku ogłoszono i podpisano Konstytucję 3 Maja,a na Placu świętowano jej przyjęcie.
Za rok będzie 100 rocznica odzyskania niepodległości.
Jak będziemy ją świętować, razem czy osobno?
Zdjęcie:: Grzegorz Turek