„Jak zwyciężać mamy….”

Autor: Ryszard Musielak

 

Wreszcie osiągnęliśmy sukces!  Komitet Obrony Demokracji dotychczas odnosił  moralne zwycięstwa – ratował honor Polaków w świecie, dawał świadectwo, że społeczeństwo obywatelskie nie kapituluje przed  PiS, podtrzymywał ludzi na duchu. Ale w sferze faktów przegrywał. Nie udało się obronić Trybunału Konstytucyjnego, padły służba cywilna  i wolne państwowe media, pan Ziobro opanował Prokuraturę, a pan Błaszczak  z panem Kamińskim dostali możliwość inwigilowania obywateli. Nie mówiąc już o wojsku, lasach , stadninach,….

Obronienie kompromisowej ustawy aborcyjnej, obrona Warszawy przed włączeniem jej w PiSowską „metropolię”, obronienie wolności handlu to ogromne  sukcesy społeczeństwa obywatelskiego, ale nie podstawiajmy piersi po nie nasze ordery.  Daliśmy wprawdzie przykład oporu i sposobu walki, energię , dodaliśmy ludziom odwagi, wspieraliśmy, ale to nie my to „załatwiliśmy”.

Nie umniejszam znaczenia KOD, bo uważam, że nasze zasługi dla Polski – bez fałszywej skromności – są ogromne. Bez Komitetu Obrony Demokracji  Polska byłaby już podobna do Węgier, lub może bardziej do Białorusi, bo nasi „Panowie” są chyba jeszcze bardziej opętani żądzą władzy niż Orban czy Łukaszenka.

Ale konkretny sukces osiągnęliśmy właśnie teraz. To powód do refleksji. Co i jak robić by wygrywać. Moim zdaniem klucz leży w sposobie mobilizowania społeczeństwa. Więc przeanalizujmy co zdecydowało:

Wyraźnie określony został cel, pokazano konkretne konsekwencje i  zagrożenia dla ludzi.

Charakter protestów był niepartyjny.

Przekaz był umiarkowany w formie – nie w treści! – bez wyzwisk i ekstremalnych haseł, lecz zdecydowane, energiczne i spójne żądanie cofnięcia pseudo reform niszczących niezależność „trzeciej władzy”.

 

To były moim zdaniem powody dla których tysiące , dziesiątki tysięcy a nawet setki tysięcy obywateli się do nas przyłączyli i czynnie, albo tylko kibicując (to też bardzo ważne – ponad 60% Polaków wg. badań opinii publicznej nie zgadzało się na ustawy demolujące wymiar sprawiedliwości) wraz z nami utworzyli front protestu i odmowy.

Wyciągnijmy z tego wniosek na przyszłość. Krzyki feministek i lewicowców, propaganda partyjna, ekstremizm i wyzwiska pod adresem PiS czy Kaczyńskiego nie przyciągną ludzi do walki Komitetu Obrony Demokracji. Musimy przemawiać do ludzi środka rozsądkiem, umiarkowaniem, mądrym, jasnym przekazem, a nie krzykiem i wyzwiskami. Zamiast się podniecać jacy to my jesteśmy radykalni i jak „dowalamy Pisiorom” odcinajmy się od „troli”-  także tych atakujących władzę , od obrażania przeciwników.  KOD musi być  ruchem ludzi mądrych, umiarkowanych, tolerancyjnych, a nie fanatyków, ekstremistów  nienawidzących PiSu czy Kaczyńskiego. Jego przesłanie o „zdradzieckich mordach”, „mordercach” i „kanaliach” to dokładnie przeciwieństwo tego jaki powinien być nasz przekaz i obraz. Żadnych „Kaczorów, Pisiorów , faszystów”  itp – to tylko odstręcza od nas ludzi!

Tylko tak możemy przekonać do naszej walki Polaków, ludzi środka, ludzi niezdecydowanych. Pokazujmy, że spokojnie, mądrze i w sposób wyważony troszczymy się o nasz kraj, o konkretne zrozumiałe dla ludzi sprawy.  Tylko tak możemy uzyskać  poparcie społeczeństwa i powstrzymać oraz  pokonać  tych  małych, opętanych nienawiścią, żądzą władzy i rewanżu ze swe niepowodzenia życiowe ludzi.